,,Drzewo migdałowe"- drzewo przebaczenia

Są takie książki, które otwierają nam oczy i uwrażliwiają na ludzkie cierpienie. To dzięki nim dostrzegamy coś, czego wcześniej nie widzieliśmy albo, co gorsza, po prostu nie chcieliśmy widzieć. To takie nasze małe okna na świat, które czynią nas lepszymi ludźmi, nie skupiającymi się wyłącznie na własnych problemach. Jedną z takich książek jest ,,Drzewo migdałowe".

Ahmad Hamid wychowuje się w małej palestyńskiej wiosce. Jako dziecko jest niemym świadkiem ogromnego cierpienia własnego narodu. Żyje w ciągłym strachu przed przyszłością, która w każdym momencie może przynieść ból, wygnanie lub śmierć. Wychowuje się w środowisku nieufności i nienawiści, której gorzkie owoce odczuł na własnej skórze. Śmierć malutkiej siostry, przymusowe przesiedlenie oraz skazanie Baby na 14 lat więzienia odciskają na nim piętno. W bardzo młodym wieku musi stawić czoło wszystkim przeciwnościom losu i podjąć morderczo ciężką pracę, by utrzymać liczną rodzinę. Nieoczekiwanie furtką do lepszego świata okazuje się jego niezwykły talent matematyczny. Mimo sprzeciwu matki i wewnętrznego niepokoju (przecież jest Palestyńczykiem!) postanawia zawalczyć o swoją przyszłość. Zdaje sobie sprawę, że jego nieprzeciętny umysł może stać się narzędziem do odmienienia losu bliskich.

,,Drzewo migdałowe" to niezwykła opowieść o chłopcu, którego marzenia zaprowadziły na sam szczyt. O człowieku, który nigdy nie stracił nadziei na lepsze jutro zarówno dla siebie, jak i całego narodu palestyńskiego. Opowieść z historią w tle. Historią nie tak wcale odległą, a rozgrywającą się na naszych oczach. Tłem jest tutaj konflikt izraelsko-palestyński, który trwa już dziesiątki lat, pozbawił życia wiele setek tysięcy (jeśli nie milionów) ludzi, a jeszcze więcej pozbawił domu i rodziny. Cały spór podsycany jest nienawiścią obu stron, której doświadczali niemal wszyscy bohaterowie powieścin, a w których determinowała ona zupełnie różne postawy. Postawy przebaczenia, nadziei, strachu, goryczy czy też gorącej żądzy zemsty.

Nienawiść to karanie samego siebie.
Ta książka to opowieść nie tylko o nienawiści i wrogości, ale także o wartościach takich, jak miłość, przyjaźń i rodzina. To piękna historia przebaczenia, które jest możliwe, potrafi przemieniać zło w dobro, a także stać się solidnym fundamentem czegoś pięknego. ,,Drzewo migdałowe" mówi o dawaniu ludziom szansy i łamaniu schematów. To także sztandar nadziei i marzeń, które mogą się spełnić tylko wtedy, gdy naprawdę w nie uwierzymy.

,,Drzewo migdałowe" to nie tylko ważny temat, ale też mistrzowskie wykonanie. Język powieści jest barwny i ciekawy. Bardzo łatwo jest wciągnąć się w fabułę, co w moim przypadku okazało się zgubne. :) Poza tym wszystko, co zostało przedstawione w książce jest bardzo realistyczne. Doskonale zarysowane postacie, świetna fabuła i całkowita nieprzewidywalność. Oto ,,Drzewo migdałowe".

,,Drzewo migdałowe" głęboko mnie poruszyło. Podczas czytania zostałam dosłownie zalana przez uczucia. A raczej całą paletę uczuć, od przerażenia po wzruszenie i radość.Ta książka to doskonała słodko-gorzka opowieść, w której nie brakuje smutku, ale także nadziei. Oby ta nadzieja na lepszą przyszłość dotarła do wszystkich mieszkańców Izraela.




Za udostępnienie egzemplarza powieści serdecznie dziękuję Wydawnictwu SQN.



10 komentarzy :

  1. Ooo... wydaje się być ciekawa. Z chęcią po nią sięgnę.
    Pozdrawiam.
    Między Stronami

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam na swojej liście. Od dawna chciałam przeczytać, mam nadzieję, że jeszcze w tym roku mi się uda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj koniecznie. Nie zwlekaj! Ta książka jest naprawdę cudowna i jestem pewna, że dostarczy Ci wielu, niezapomnianych czytelniczych wrażeń. Może jest trochę smutna i nostalgiczna, ale za chmurami widać słońce i nie trzeba wiele, by je w ,,Drzewie migdałowym" odnaleźć. :) Pozdrawiam

      Usuń
  3. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, jednak wydaje się być bardzo ciekawa i poruszająca. Koniecznie muszę przeczytać ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś mi już się kojarzy, gdzies musiałam słyszeć o tej powieści... istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że sięgnę po lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie słyszałam, ale mnie zaciekawiła twoja recenzja! przeczytam kiedyś :)
    tymczasem czuj się nominowana:
    http://pondzeznaje.blogspot.com/2015/09/kultusarny-tag-jesienny-zeznanie-poza.html
    miłego wieczoru x

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Gwarantuję, że treść jest równie piękna (choć trudno w to uwierzyć). :) Cudowna książka od tytułu po sam koniec. Mam nadzieję, że po nią sięgniesz.
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Okładka i tytuł zdecydowanie zachęcają do książki. Mam nadzieję, że ją przeczytam :)
    http://skrytaksiazka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie piszesz <3
    Recenzja bardzo zachęca :)
    Buziaki, obserwuję.
    modnaksiazka.blogspot.com
    Zostaw ślad po sobie!

    OdpowiedzUsuń

Za każdy, nawet najmniejszy, komentarz bardzo dziękuję. :)